Search in Blog

3 ćwiczenia dla ludzi z wielką wyobraźnią

Wyobraź sobie świat, w którym wszystkie słowa, które wypowiadasz, ulatują w powietrze.

 

Nigdy nie spadają na ziemię.

 

Unoszą się tam w całości, ale z czasem, pod wpływem wiatru rozpadają się na sylaby, a potem na głoski.

 

Aż wreszcie na strzępki dźwięków, których nie da się odróżnić od świergotu ptaków.

 

Takie strzępki zazwyczaj dryfują bez ładu, ale czasami, w sprzyjających okolicznościach łączą się ze sobą w chaotyczny sposób.

 

Wtedy, jeśli wpadną do ludzkich uszu, człowiek ma wrażenie, że „gdzieś już to słyszał”.

 

Jeśli takie chmury słów dotrą na inny kontynent, do ludzi, którzy musieli wyjechać z ojczyzny – wtedy stają się niebezpieczne.

 

Jeśli w tych chmurach znajdują się strzępki zdań wypowiedzianych w ich rodzinnych stronach, wtedy dla niektórych mogą one stać się przyczyną choroby:

 

ciężkiej nostalgii.

 

***

 

Wyobraź sobie, że każdy Twój krok wywołuje maleńkie, praktycznie niewyczuwalne drganie skorupy ziemskiej.

 

Wszystko, co robisz, gdzie chodzisz – zostawia ten specyficzny dźwiękowy mikroślad.

 

Każdy odgłos, który generujesz, wnika w głąb świata, po którym stąpasz.

 

Pędzi przed siebie tak długo, aż nie wydostanie się na światło dzienne w innym miejscu naszej planety.

 

Fizycy powiedzą, że to praktycznie niemożliwe.

 

Praktycznie – tak, ale teoretycznie...

 

***

 

Wyobraź sobie pantofle, które mają tę niezwykłą cechę, że potrafią wyczuwać mikroskopijne drgania powierzchni.

 

Potrafią nie tylko wychwytywać, ale i odczytywać te zaszyfrowane wiadomości pochodzące z miejsc oddalonych o tysiące kilometrów.

 

Pani Edyta, która mieszka na Antypodach i która od 20 lat zaopatruje się w pantofle z Podhala, z pewnością zna te niezwykłe zjawiska.

 

Każdego dnia natyka się na słowa, które po latach tułania się we wszystkich warstwach atmosfery docierają do niej z Polski, wywołując ciepłe wspomnienia.

 

Albo na mikrodrgania, które po miesiącach wędrowania przez kilometry skał, wydostają się obok jej australijskiego domu na powierzchnię.

 

Łaskoczą wtedy podeszwy jej góralskich, skórzanych pantofli.

 

Sprawiają, że jej stopy czują się tak, jakby były tam, gdzie bije jej serce:

 

w Polsce.

 

 

 

Autor: Maciej Wojtas

https://maciejwojtas.pl/

 (1)    0

Your comment has been sent successfully. Thanks for comment!
Leave a Comment
Captcha
# 2021 © Crobbe All rights reserved.