Search in Blog

W co w Polsce wierzymy? (wpis z okazji dnia Wszystkich Świętych)

Zdecydowana większość z nas wierzy w to, że życie nie kończy się z chwilą zamknięcia oczu po raz ostatni. Wręcz przeciwnie – z wiarygodnych źródeł wiemy, że prawdziwa zabawa, prawdziwa, niekończąca się impreza zaczyna się dopiero w tym momencie.

 

Dzieje się tak oczywiście pod jednym warunkiem: jeśli człowiek, który umarł – dobrze przeżył swoje życie. Co to dokładnie oznacza? Skąd wiadomo, że przeżyło się swój czas właśnie w taki sposób?

 

To proste:

 

Jeśli taki człowiek był dla innych ludzi człowiekiem, a nie wilkiem.

 

Jeśli kochał ich bardziej niż siebie. A przynajmniej tak samo. Jeśli swoimi słowami, uśmiechem, gestami i czynami sprawiał, że innym żyło się lżej i lepiej.

 

Jeśli pokazywał innym oszałamiające piękno świata. Jeśli cierpliwie podtrzymywał innych na duchu.

 

Jeśli nie bał się samotnie walczyć ze złem. Jeśli żył tak, że swoją pasją i wewnętrznym ogniem zarażał i zapalał innych do tego samego.

 

Jeśli potrafił zachwycać się tym, co dla wielu błahe i niepozorne. Jeśli miał serce dla ludzi i czas na szczere rozmowy z Bogiem.

 

Wtedy taki człowiek trafia do nieba. Wierzymy w to gorąco.

 

***

 

Pierwszego listopada tacy ludzie mają swoje wielkie święto: dzień Wszystkich Świętych. Możemy się tylko domyślać, jak musi wyglądać taki niebiański bal. Zabawa musi być tam naprawdę boska!

 

Drugiego listopada obchodzimy Dzień Zaduszny. To czas, w którym wspominamy tych, którzy żyli obok nas i pewnego dnia… zniknęli.

 

Tych, którzy pozostawili po sobie trudną do wyobrażenia pustkę. Zresztą, każdy, kto stracił najbliższą osobę, wie, jak wtedy cały świat wali się na głowę.

 

Pierwszego i drugiego listopada wybieramy się na groby naszych bliskich i nie tylko. Zapalamy wtedy świece, przynosimy kwiaty.

 

Modlimy się do nich, jeśli są już w niebie – i za nich, jeśli tam jeszcze z jakiegoś powodu, o którym Bóg tylko jeden wie – nie trafili.

 

Przychodzimy na groby naszych rodziców, dziadków, wujków, cioć, braci i sióstr – całymi rodzinami.

 

Robimy tak, żeby nauczyć tego nasze dzieci. Żeby i one, kiedy nas zabraknie, wybrały się kiedyś na cmentarz i pomodliły się za nas. Żeby przypomniały sobie o nas.

 

Robimy to, bo dobrze wiemy, co w życiu jest naprawdę ważne.

Nawet jeśli na co dzieńkłócimy się i spieramy z ogromną żarliwością.

Nawet jeśli nasza codzienność daleka jest od ideału.

 

Właśnie w to wierzymy.

I właśnie ta wiara podtrzymuje nas przy życiu.

 

Od ponad tysiąca lat.

 

 

Autor: Maciej Wojtas

https://maciejwojtas.pl/

 (1)    0

Your comment has been sent successfully. Thanks for comment!
Leave a Comment
Captcha
# 2020 © Crobbe All rights reserved.